sobota, 6 października 2012

sweter dla Bożenki

Jak już pisałam, zaczęłam sweter dla mojej psiapsiółki. Jeżeli zajrzy tutaj, a wiem, że czasami bywa, pewnie się ucieszy. Zrobiłam sobie próbeczkę z różnych wzorków, przeliczyłam oczka na centymetry, prułam cztery razy, ale wreszcie robota ruszyła :)) Zrobiłam fotki, żeby udowodnić, że naprawdę zaczęłam sweter dla Bożenki. Kolory wyszły trochę inaczej niż w naturze. Tam nie ma fioletów tylko cztery odcienie brązów :))




... to właśnie próbka wzorów ...




... i początek swetra, to będą plecy ...

13 komentarzy:

  1. Super :-)
    Dowód jest :-) Mimo, że ja akurat wierzyłam, że zaczęłaś sweter dla przyjaciółki :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że masz o mnie takie dobre zdanie, pozdrawiam :))

      Usuń
  2. Widać, że sweterek będzie ładny w kolorkach jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i tutaj, Hanko, pasowałaby moja opowieść o robieniu swetra :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i wcale nie była by to anegdota ... właśnie sprułam 15 cm. bo rozpędziłam się z dodawaniem oczek ... no bo plecy muszą się poszerzać :))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Robię z jednej ciemno brązowej wełny i dokładam trzy odcienie brązu, co kawałek zmieniam i powstaje całkiem przyjemny melanż :))

      Usuń
  5. Będzie bardzo cieplutki!!!!pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi właśnie o to, żeby był cieplutki :))

      Usuń
  6. zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam do mnie po odbiór wyróżnienia.
    Powyżej wkleiło mi się ni to co trzeba, dlatego usunęłam.

    OdpowiedzUsuń